Doskonały 3 - nadproża i belki.
Rośniemy jak na drożdżach. Pomimo coraz gorszych warunków pogodowych (dzisiaj rano było -2) ekipa budowlana cały czas pracuje... i oto efekty.
Rośniemy jak na drożdżach. Pomimo coraz gorszych warunków pogodowych (dzisiaj rano było -2) ekipa budowlana cały czas pracuje... i oto efekty.
Pogoda w tym roku nas nie rozpieszcza. Deszcze spowolniły prace na budowie ale pomału rośniemy :)
Po przestawieniu zegarów dzień zrobił się krótki. O godzinie 17, w momencie robienia tych zdjęć, była już szarówka.
Okno w salonie, a właściwie dziura na to okno :D
Widok na kuchnię.
Fundamenty wykopane.
Cudownie patrzeć, jak marzenie urzeczywistania się w realu.
Szalowanie.
I oczywiście zbrojenie... takie, żeby w przyszłości ściany nie pękały. Majster twierdzi, że zbrojenie Doskonałego 3 jest tak mocne jak pod 4 piętrowy blok... no coż ktoś to w końcu zaprojektował :)
Zalewanie ław i stóp.
Murowanie ścian fundamentowych.
Izaolacja termiczna i hydroizolacja ścian fundamentowych (przy tym wpisie pomagał mąż :D, bo ja na fachowych nazwach się nie znam).
A teraz przeniesiemy się trochę w czasie ... fundamenty zostały zasypane, ocieplone z zewnątrz i zabezpieczone folią kubełkową. Ponadto majster ułożył kanalizację podposadzkową i zazbroił wieniec.
Pogoda jak marzenie, a więc... zalewamy :)
Nadeszła wiekopomna chwila. Fundamenty zostały zalane i pojawiła się wiecha :)
Wjazd na działkę został zryty przez "gruszki". Niestety musieliśmy zainwestować w utwardzenie, bo kolejne ciężkie samochody nie miały szans na rozładowanie towaru na działce.
Komentarze